Podsumowanie

Trip Start Mar 07, 2009
1
20
Trip End Mar 22, 2009


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Poland  , Southern Poland,
Wednesday, March 25, 2009

Jako ze przygotowania do naszej wyprawy w duzej mierze opieraly sie na informacjach znalezionych w internecie, czas najwyzszy podzielic sie wlasnymi doswiadczeniami i wskazowkami, ktore moga przydac sie komus kto chcialby odbyc podobna do naszej podroz.

 

Przelot:

 

Do Stanow doleciec mozna z Polski samolotami kilku duzych linii lotniczych. Podczas gdy planowalismy nasza podroz najatrakcyjniejsze ceny mialy Lufthansa, Swiss oraz Air France. My wybralismy te ostatnia i lecielismy na trasie Warszawa - Paryz - Los Angeles. Przy kupnie biletow warto sprawdzic ile czasu bedziemy mieli na przesiadke (my mielismy zaledwie 50 minut i o malo co nie spoznilismy sie na lot z Paryza do LA).

 

Wynajecie samochodu:

 

Po przeanalizowaniu ofert wiekszosci wypozyczalni zdecydowalismy sie wypozyczyc auto za posrednictwem strony www.easycar.com. Zaleta tego rozwiazania bylo to, ze placilismy od razu z gory w momencie rezerwacji i mielismy gwarancje ze cena nie ulegnie zmianie (w naszym przypadku na miejscu doplacilismy jedynie $60 za usluge assistance i $34 za zatankowanie samochodu). Co wazne, gdy rezerwuje sie samochod przez Easycar, w cene wliczone jest od razu ubezpieczenie (CDW) i wszystkie inne oplaty (podatki) ktore nie zawsze wypozyczalnie podaja na swoich stronach.

 

Easycar jest jedynie posrednikiem i dopiero po zaplaceniu za wynajem dostaje sie maila z informacja od kogo tak naprawde wypozyczymy samochod (w naszym przypadku bylo to Alamo).

 

I tutaj wazna uwaga - warto sie potargowac przy odbiorze auta. Gdy rezerwowalismy samochod przez Easycar poprosilismy o klase economy (na dwa tygodnie kosztowalo to nieco ponad $300). Gdy przyszlismy odebrac samochod probowano nam "wcisnac" samochod o dwie klasy wiekszy (midsize) za doplata $300. Gdy grzecznie podziekowalismy pan spuscil cene do $200. Jako ze wciaz nas nie satysfakcjonowala taka oferta pan pracownik zaproponowal nam usluge assistance w cenie $5 za dzien. Gdy ponownie podziekowalismy pan stwierdzil, ze jesli kupimy assistance to automatycznie da nam samochod klasy compact (czyli oczko wyzej niz to za co juz zaplacilismy). Uznalismy to za uczciwa propozycje i w ten sposob doplacajac tylko $60 wynajelismy samochod klasy compact na 2 tygodnie.

 

Noclegi:

 

Noclegi w motelach najlepiej rezerwowac przez Hotwire.com, ktory oferuje ceny zdecydowanie nizsze od tych, ktore mozna zobacyc bezposrednio na stronach poszczegolnych sieci moteli. My np. zarezerwowalismy dwie noce niedaleko lotniska w LA i w sumie zaplacilismy za to $107 (gdybysmy rezerwowali te noclego bezposrednio przez www.travelodge.com zaplacilibysmy jakies $20 wiecej). Ogolnie ceny w motelach oscyluja w granicach $50 (razem ze sniadaniem). Nam udalo sie najtaniej przespac za $45, a najdrozszy nocleg kosztowal nas $80. Bazujac na swoich doswiadczeniach mozemy stwierdzic, ze przyzwoita siecia moteli jest Travelodge, Shilo Inn (bardzo dobre sniadanie!) oraz Holiday Inn Express.

 

Drugim sposobem na obnizenie kosztow noclegow sa darmowe gazetki z kuponami znizkowymi. Mozna je dostac na wiekszosci stacji benzynowych czy w sklepach spozywczych. Niektore nawet sa obecne online - www.roomsaver.com.

  

I w koncu trzecim sposobem na znalezienie noclegu jest Couchsurfing lub Hospitality Club. My korzystalismy z tego pierwszego i musimy przyznac, ze jest to najlepszy sposob na zwiedzanie obcego kraju. Poczatkowo traktowalismy to rozwiaznie jako sposob na obnizenie kosztow podrozy, ale juz po pierwszym spotkaniu z "couchsurferami" doszlismy do wniosku, ze darmowy nocleg to najmniejsza korzysc tego rozwiazania. Dzieki Couchsurfing poznalismy wiele niesamowitych ludzi i mielismy okazje poznac ten kraj w sposob ktorego nigdy bysmy nie poznali gdybysmy wszystkie noce spedzili w motelach.

 

Jedzenie:



Z tym jest w USA najwiekszy problem. Jesli chce sie zjesc zdrowo i smacznie trzeba mocno sie nasilic zeby znalezc dobra restauracje. Na kazdym rogu i wzdluz autostrad sa oczywiscie fast foody (i jest ich mostwo), ale jedzenie w Burger Kingu, McDonaldzie, Taco Bell czy innych tego typu przybytkach po kilku dniach po prostu zaczyna smakowac tak samo. My po pierwszych 5 dniach nie moglismy juz patrzec na fast foodowe jedzenie. I tutaj znowu z pomoca przyszedl Couchsurfing, dzieki ktoremu moglismy nacieszyc swoje podniebienia domowym jedzeniem jakie serwowali nam niejednokrotnie nasi gospodarze.

Dla porzadku wypada napisac, ze podstawowy zestaw w McDonaldzie (ktory, jak wszystko w USA, jest wiekszy od Europejskiego i odpowiada naszemu zestawowi sredniemu) kosztuje w granicach $6 - $8. Kanapka w Subway'u to wydatek rzedu $6, obiad dla dwojga w Pizza Hut lub innej pizzerri - pomiedzy $20 a $30, a za posilek w restauracji na Fisherman's Wharf w San Francisco zaplacilismy $40.



Inne przydatne informacje:



Podrozowanie



Pierwsze co nas zaskoczylo gdy ruszylismy na amerykanskie drogi to sygnalizacja swietlna umieszczona za skrzyzowaniami i brak zasady prawej reki na skrzyzowaniach (patrz wpis pt. Podrozowanie po Ameryce). Nie jest to zbyt wielkie utrudnienie, ale wymaga przyzwyczajenia. My po 2 dniach radzilismy sobie na drogach juz calkiem niezle.



Do poruszania sie po miastach niezbedny jest GPS. Wypozyczalnie samochodow na ogol oferuja to pomocne urzadzenie w cenie okolo $10 za dzien. My zdecydowalismy sie wziac wlasne urzadzenie z Polski i zainwestowac w mape zachodnich stanow (ktora kosztowala 100 PLN).



Warto tez ponownie wspomniec o tym, ze Amerykanie sa niesamowicie leniwi i wszedzie staraja sie dojechac samochodem. Powoduje to, ze przy glownych atrakcjach turystycznych slono placi sie za parking (nie dotyczy to jednak parkow narodowych, gdzie placi sie tylko za wjazd na jego teren). Wystarczy jednak zaparkowac 200 metrow dalej zeby nie placic nic za parking. Dobrym przykladem moze byc tutaj Venice Beach w LA. Parking przy samej plazy kosztowal tam $7. My jednak pojechalismy 3 przecznice dalej gdzie mozna bylo bez problemu zostawic samochod na ulicy i to bez ograniczenia czasowego. Warto jednak pamietac, ze (przynajmniej w Kalifornii) na ulicy dwukierunkowej parkowac mozna tylko i wylacznie w taki sposob aby prawe kola znajdowaly sie w odleglosci nie wiekszej niz 18 cali od prawego kraweznika. Jesli wiec chcemy zaparkowac po lewej stonie musimy napierw zawrocic, bo w przeciwnym wypadku grozi nam $45 mandatu (o czym sie zreszta przekonalismy na wlasnej skorze).



Dostep do Internetu



Wygodnie jest wziac ze soba laptopa zeby moc na biezaco planowac kolejne etapy podrozy, byc w kontakcie ze swiatem i moc pisac bloga :-). Dostep do Internetu nie jest w USA zadnym problemem, gdyz praktycznie na kazdym rogu znajdziemy co najmniej jedna publiczna siec bezprzewodowa. Wiekszosc moteli udostepnia za darmo siec Wi-Fi na swoim terenie wlaczajac w to parkingi (np. wszystkie motele Rodeway Inn). Podobnie przy kazdym centrum handlowym znajdziemy co najmniej kilka sieci udostepnianych przez liczne kawiarnie czy restauracje. Sa oczywiscie lokale, ktore oferuja platny dostep do sieci (np. wszystkie McDonaldy), ale naprawde nie ma potrzeby korzystania z takich uslug majac jednoczesnie do dyspozycji kilka darmowych sieci.



Finanse



Glowny koszt calej wyprawy to oczywiscie bilety lotnicze. Tutaj jest niewiele miejsca do manewrow bo bilet na zachodnie wybrzeze praktycznie w kazdej linii lotniczej kosztuje przynajmniej 2000PLN.

Pozostale koszty juz wiekszym stopniu zaleza od nas samych. Tak jak napisalismy wyzej - duzo mozemy zaoszczedzic wypozyczajac samochod za posrednictwem brokera.

Podobnie z noclegami - przy rezerwowaniu za pomoca np. Hotwire mozemy zaoszczedzic od $10 do $20 na noclegu.



Paliwo nie jest drogie i srednio kosztuje w granicach $2,20 za galon. Nas przejechanie 3200 mil kosztowalo $200.



Zwiedzanie parkow narodowych - jednorazowy wjazd (placi sie za samochod, nie za liczbe osob) do poszczegolnych parkow to koszt okolo $25. Jesli planujemy zwiedzic co najmniej 4 parki to dobrym rozwiazaniem jest caloroczna wejsciowka do wszystkich parkow w USA, ktora kosztuje $80 (do kupienia na bramie wjazdowej do kazdego parku)

Jedzenie jest kosztem, ktory najtrudniej przewidziec, bo zalezy od indywidualnych wymagan i preferencji. Spokojnie mozna jednak zalozyc, ze codziennie na jedzenie dla dwoch osob przeznaczyc trzeba minimum $30 - $40.



I na koniec uwaga praktyczna. Dobrze miec ze soba co najmniej dwie karty platnicze. My zeby uniezaleznic sie od kursu dolara zalozylismy przed wyjazdem konto dolarowe w BZWBK. Dostalismy do niego karte Mastercard, ktora jest najzwyklejsza karta platnicza (wypukla) rozliczana w dolarach. Nie wiedziec jednak dlaczego w wiekszosci sklepow i stacji benzynowych byla ona traktowana jako karta kredytowa, a na niektorych stacjach w ogole nie byla przyjmowana (glownie stacje marki Chevron). W takich wypadkach musielismy ratowac sie zwykla karta kredytowa zlotowkowa.



Jeśli do tej pory Cię nie zanudziliśmy i udało Ci się przebrnąć przez nasze wypociny polecamy obejrzenie kilku dodakowych fotek z naszej wyprawy: http://www.youtube.com/watch?v=Nj7NWx_y5S0
Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: