Dzien 8. - Dolina Smierci

Trip Start Mar 07, 2009
1
12
20
Trip End Mar 22, 2009


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow
Where I stayed

Flag of United States  , California
Sunday, March 15, 2009

Ze stolica hazardu pozegnalismy sie okolo 9:00 rano. Wbrew panujacemu chlodowi ubralismy sie jak na plaze, wybieralismy sie bowiem w najgoretsze miejsce na polkuli polnocnej. Z perpektywy kilku godzin wiemy juz, ze byl to dobry krok :-)

Jeszcze raz mielismy okazje ujrzec Vegas w jego porannej odslonie. W towarzystwie bladych neonow wyglada niczym Drag Queen przed pojsciem spac o poranku. Ni to pies, ni to wydra.. ;-)

Dolina Smierci zawdziecza swoja nazwe poszukiwaczom zlota, którzy w XIX wieku szukali tu schronienia przed burzami snieznymi w gorach Sierra Nevada, lecz zamiast schronienia znalezli smierc.

My jednak pelni optymizmu zaladowalismy walizki i zapasy jedzenia oraz picia do samochodu i ruszylismy w droge. Pierwszy dluzszy postoj zaliczylismy przy Badwater, najnizej polozonym punkcie na polkuli polnocnej (85 m ponizej poziomu morza), który jest jednoczesnie najcieplejszym miejscem na tejze polkuli. Latem slupek rteci siega tu srednio 47 kreski w skali Celsjusza, dzis, było tu 20 stopni mniej. Badwater to w tej chwili niemal już wyschniete slone jezioro w samym sercu pustyni, ktore dzieki soli polyskujacej na sloncu z oddali wyglada niczym warstwa sniegu. Nad wyschnietym dnem jeziora powietrze falowalo z goraca, z nieba lal sie zar, a my poczulismy sie jak na letnim urlopie.

Kolejnym obowiazkowym punktem programu jest Artists Drive, dluga petla wijaca sie wsrod wielobarwnych skal. Szeroka gama kolorow przyprawia o zawrot glowy. Trzeba przyznac, ze tutejsza przyroda jest doprawdy niebanalna artystka.

Dalej szlak poprowadzil nas w kierunku Zabriskie Point, punktu widokowego, z którego mozna podziwiac panorame nad Zlotym Kanionem i Dolina. Niesamowite wrazenie,u stop mielismy krajobraz, ktory do tej pory znalismy jedynie z przewodnikow.

Na terenie parku Doliny Smierci znalezlismy jeszcze kilka uroczych miejsc bez nazwy i mijajac nieliczne oazy dla turystow opusciilismy przed chwila jego teren. Jestesmy już w Kalifornii i podazamy do Ridgecrest na kolejny nocleg. Jesli wszystko pojdzie po naszej mysli, bedzie to jeden z ostatnich noclegow w motelu. Potem liczymy na Couchsurferow.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: