Ninh Binh -> Hue
Trip Start
Nov 15, 2009
1
206
256
Trip End
Nov 14, 2010
Skoro swit wypozyczamy rowery, wcinamy sniadanie i po jakims 30-metrowym pedalowaniu dojezdzamy do bydki z biletami. Koszt 60 000 dong/os., ale trzeba jeszcze kawalek przejechac. Lodka miesci zazwyczaj nie wiecej niz 3 turystow i max 2 osoby wioslujace. Naszej dwojce przydzielona zostaje kobieta, ktora pozniej demonstruje nam swoje umiejetnosci wioslowania nogami. Dlugo jednak nie czeka, by porosic nas o pomoc w wioslowaniu. Pomagamy 3/4 calej wycieczki. Choc pogode mamy nie najciekawsza i dopada nas maly deszcz, to nie ujmuje to urodzie tego miejsca. Trzeba przyznac, ze przypomina to nie tylko Halong Bay, co jego miniature i podoba nam sie tutaj bardziej. Plynac rzeka przeplywamy przez kilka niskich jaskin, ktore dodaja calosci atrakcyjnosci. Nie tylko one, ale rowniez kwitnace dookola lotosy upiekszaja widok. Fajniej by jednak bylo, gdyby cala ta wycieczka lodka stanowila jakas petle. Niestety po dotarciu na "koniec" trzeba wioslowac spowrotem. Na "koncu", podobnie jak na Halong Bay kilka kobiet probuje sprzedac rozne spozywke ze swoich mini lodzio-sklepow. Kupujemy kwiat lotosu z nasionami i pomelo. Kobieta nie przestaje w naciskaniu na nas bysmy kupili cos dla naszej pani wioslarki. Trik ten polega na tym, ze zazwyczaj za puszke coca-cola'i trzeba zaplacic wiecej, panie wioslarka okazuje sie nie byc jeszcze spragniona, a przynastepnym kursie z innymi turystami oddaje napoj tej samej sprzedajacej, ktora dzieli sie z nia zyskiem. Czego to te malpiszony nie wymysla, zeby oszukac turyste... Z tych obiecanych 2h plywania lodka mamy maksymalnie 1,5h. Moze gdybysmy nie pomagali to trwaloby to dluzej. Po powrocie okazuje sie, ze babce starcza jaj, by zapytac o napiwek. Heh... Odplywa niezadowolona. Tomek lapie gume i spedza chwile u wulkanizatora. Ja wykorzystuje to na mala rundke po Tam Coc. Lonely Planet sugeruje wizyte w wiosce Van Lan i Hoa Lu, ale my wracamy do Ninh Binh. Czas zlatuje nam jakos na czekaniu do 18:00 kiedy to wsiadamy w 11h pociag do Hue (192 000 dong/os.). Pawel i Aska dojada do nas autobusem odjezdzajacym o 20:30 za 260 000 dong/os.




Comments
wietnam...moje marzenie.