Polish Place- pomidorowa i bigos
Trip Start
Apr 29, 2011
1
214
215
Trip End
Feb 01, 2012
Dzisiaj wybralismy sie w gory. Od znajomych mieszkajacych w Brisbane dowiedzielismy sie o polskiej restauracji ktora warto odwiedzic. Dostalismy tez cynk, aby nie zamawiac pierogow poniewaz nie jest to popisowe danie tego przybytku...
Faktycznie Polish place (czyli polskie miejsce) jest pieknie polozone na stromym zboczu gory z ktorej rozposciera sie piekny widok na okolice i jest to mocna strona tego miejsca. Restauracja zbudowana jest w stylu polskiej chaty, na dachu rezyduja sztuczne niestety bociany i patrzac na to robi sie swojsko i znajomo.
Po wejsciu do srodka Marian ambitnie chcial od razu zamowic cos po polsku.... niestety ta sztuka mu sie nie udala- obsluga chociaz ubrana w polskie stroje ludowe nie mowi w naszym jezyku :)
Na obiad wybralismy przezornie zupe pomidorowa (zupa dnia byla chyba jarzynowa, ale kelnerka nie potrafila tego wymowic wiec mielismy dyskusje na temat jaki to mamy skomplikowany jezyk), oraz bigos ze slaska kielbasa.
Po 10 miesiacach w trasie, cieszylismy sie znajomymi smakami w swoiskim otoczeniu rodem z cepelii.
Ogolnie spedzilismy tam bardzo milo czas, potrawy byly dobre -ale tak jak nas wczesniej uprzedzono nie rzucily nas na kolana.
Faktycznie Polish place (czyli polskie miejsce) jest pieknie polozone na stromym zboczu gory z ktorej rozposciera sie piekny widok na okolice i jest to mocna strona tego miejsca. Restauracja zbudowana jest w stylu polskiej chaty, na dachu rezyduja sztuczne niestety bociany i patrzac na to robi sie swojsko i znajomo.
Po wejsciu do srodka Marian ambitnie chcial od razu zamowic cos po polsku.... niestety ta sztuka mu sie nie udala- obsluga chociaz ubrana w polskie stroje ludowe nie mowi w naszym jezyku :)
Na obiad wybralismy przezornie zupe pomidorowa (zupa dnia byla chyba jarzynowa, ale kelnerka nie potrafila tego wymowic wiec mielismy dyskusje na temat jaki to mamy skomplikowany jezyk), oraz bigos ze slaska kielbasa.
Po 10 miesiacach w trasie, cieszylismy sie znajomymi smakami w swoiskim otoczeniu rodem z cepelii.
Ogolnie spedzilismy tam bardzo milo czas, potrawy byly dobre -ale tak jak nas wczesniej uprzedzono nie rzucily nas na kolana.


