Ogladalismy przyszle, damskie torebki
Trip Start
Apr 29, 2011
1
168
215
Trip End
Feb 01, 2012
Dzisiaj punkt dziewiata bylismy juz u bram farmy krokodyli. Dostalismy w kasie liste atrakcji co i o ktorej powinnosmy zobaczyc i zaczelismy intensywnie zwiedzac. Oprocz krokodyli na 10 hektarach przechadzaj sie tez inne zwierzeta- cassowary, kangury, koale, jaszczurki i wiele innych. Nasze dziecko bylo zachwycone, poniewaz kiedy tylko mogla zglaszala sie na ochotnika do poglaskania lub nakarmienia zwierzaka (dobrze ze nie krokodyla...)
Spedzilismy tam caly dzien, dowiedzielismy sie jak hodowac krokodyle, aby bylo o oplacalne (samce sa preferowane, poniewaz daja wiecej skory), ze torebki z krokodyli potrafia kosztowac nawet 30 tysiecy dolarow (szok!) i ze jest to bardzo oplacalny biznes.
Najbardziej rozsmieszyl nas koala, majacy swoj prywatny wiatrak. Widac, ze w pelni docenia zdobycze techniki i ustawia sie tak aby futerko bylo odpowiednio wietrzone :)
Wrocilismy skonani, na ostatnich nogach. Ale tylko my. Nell w dalszym ciagu byla pelna energii. Zalapala sie tez na urodziny jakiejs dziewczynki pare przyczep od nas- co jak co, ale ona wie jak sie ustawic...
Spedzilismy tam caly dzien, dowiedzielismy sie jak hodowac krokodyle, aby bylo o oplacalne (samce sa preferowane, poniewaz daja wiecej skory), ze torebki z krokodyli potrafia kosztowac nawet 30 tysiecy dolarow (szok!) i ze jest to bardzo oplacalny biznes.
Najbardziej rozsmieszyl nas koala, majacy swoj prywatny wiatrak. Widac, ze w pelni docenia zdobycze techniki i ustawia sie tak aby futerko bylo odpowiednio wietrzone :)
Wrocilismy skonani, na ostatnich nogach. Ale tylko my. Nell w dalszym ciagu byla pelna energii. Zalapala sie tez na urodziny jakiejs dziewczynki pare przyczep od nas- co jak co, ale ona wie jak sie ustawic...


