Las deszczowy sprzed 100 milionow lat

Trip Start Apr 29, 2011
1
162
215
Trip End Feb 01, 2012


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Australia  , Queensland,
Thursday, November 3, 2011

Wschod slonca byl jak zwykle spektakularny. Chmury wisialy nisko nad pomaranczowa kula i pieknie podswietlala je od dolu.

Aby zobaczyc najpiekniejsze zakatki Daintree trzeba przedostac sie na druga strone rzeki za pomoca promu. Po rozmowie z miejscowymi dowiedzielismy sie ze mostu tu nie bedzie z dwoch, a moze nawet trzech powodow. Po pierwsze przejazd promem ogranicza poruszanie sie i przez to konserwuje ten piekny zakatek, po drugie flora i fauna nie rozlazi sie tam gdzie nie powinna i punkt trzeci: jesli nie wiadomo o co chodzi to wiadomo ze chodzi o pieniadze... Za przejazd promem nalezy uiscic oplate- w dwie strony $22, z przyczepa $30. Ale wedlug mnie zdecydowanie warto to zrobic, w koncu mozna przejechac raz a potem zamieszkac na kampingu juz za rzeka. Tak tez ustalilismy ze jutro zrobimy. A potem poszlismy do Daintree Discovery Centre. Tam zdobywa sie podstawowe wiadomosci o tym niesamowitym zakatku swiata, mozna przejsc sie po zawieszonym na wysokosci pomoscie i jak ma sie szczescie wypatrzec szukajace jedzenia casowarry, wejsc na 23 metrowa wieze i zobaczyc po kolei wszystkie pietra lasu deszczowego. Przeczytac wiele interesujacych rzeczy na temat roslinnosci, zwierzat, cyklonow nawiedzajacych ta okolice, a nawet obejrzec film przyrodniczy. Wszystko podane jest w bardzo przystepny sposob i zdecydowanie plecam to miejsce zanim samemu wyruszy sie na szlak.

Ale co jest tak naprawde niesamowitego w tym miejscu? Moze to ze lasy amazonskie licza sobie TYLKO 7 milionow lat, a las deszczowy Daintree 110-200 milionow? Hmm, cos w tym jest. Powiem wiecej, to widac , slychac i czuc. Miejscowi roslinnosc ktora nie zmienila sie od stu milionow lat nazywaja „zielonymi dinozaurami". Zeby jeszcze uzupelnic obraz sytuacji dodam, ze miejsce to jest wpisane na liste swiatowego dziedzictwa przyrody.

Kazdy metr kwadratowy jest tu wypelniony walczaca o kazdy centymetr swiatla roslinnoscia- od malutkiego mchu po ogromne drzewa na ktore z niezwykla zacietoscia wspinaja sie wszelkiego rodzaju liany oplatakac je tak, ze w koncu je zadusza.... Prawo dzunglii, tak w tym miejscu to powiedzenie ma sens!

Rownowaga zachowywana jest przez niezmieniajace sie warunki- jesli np. cassowary przestana jesc niebieskie owoce do zludzenia przypominajace sliwki wegierki (dla ludzi toksyczne) to drzewo przestanie sie rozmnazac i gatunek zginie (nasiono musi przejsc przez system trawienny tego duzego ptaka).

No wlasnie cassowary ... duze ptaki, wygladem przypominajace strusia. Potrafia byc agresywne jesli sie je do tego zmusi i raczej nie trzeba wchodzic im w droge. Osobiscie uwazam, ze wygladaja genialnie jako dopelnienie lasu deszczowego (mozna godzinami wypatrywac ich pomiedzy gesto rosnaca roslinnoscia). W zasiegu wzroku czlowieka pojawiaja sie rzadko, ale czasami widziane sa na szlaku lub jak przebiegaja przez droge. 

Ja jeszcze bezposredniego kontaktu z nimi nie mialam, chociaz jak bylismy na spacerze po lesie to slyszalam ich nawolywania  dosyc blisko. Niestety one tez nas uslyszaly (nie da sie isc bezglosnie z malym czlowiekiem ktory non stop zadaje tysiace pytan) i uciekly...

Na pocieszenie zostawily nam slady po posilku (zjedzona sliwke), tak ze wiem ze mi sie to nie przysnilo- faktycznie byly blisko.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: