Na plywającym markecie Damnoen Saduak

Trip Start Aug 05, 2011
1
4
32
Trip End Aug 27, 2011


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Thailand  ,
Monday, August 8, 2011

O mało co, a nie pojechalibyśmy na pływający market..
Z prostego powodu.. Zaspaliśmy !! Najwidoczniej pierwszy dzień w upalnym Bangkoku tak dał nam w kość, ze spaliśmy w nocy jak kłody. Całe szczęście, ze mieliśmy wszystko przygotowane i pół godziny, które nam zostało do wyjazdu wystarczyło :)

No to biegiem do busiku, który już czeka na nas pod hotelikiem. Zbieramy pozostałych z okolicznych miejsc. Oprócz nas jest grupa młodych ludzi z Hiszpanii, dwóch Meksykanów i dwójka sympatycznych Polaków. Półtorej godziny podróży mija bardzo szybko, bo praktycznie cały czas gadam z Ewą i jej synem Dominikiem, który jest od paru miesięcy w podróży po Azji (szczęściarz!). Hiszpanie chyba mieli ciężką noc ;) bo przesypiają całą jazdę..

Dojeżdżamy do celu, mała czarna na miejscu (bo trzeba do życia powrócić ;) i przesiadamy się
do 10 osobowej długaśnej motorowej łodzi, która pruje po kanałach. Po krótkim czasie dopływamy do faktycznie pływającego marketu o nazwie Damnoen Saduak.

Market składa się z wielu kanałów, w sumie 32 km, po których pływa mnóstwo małych łodzi zarówno, kupujących jak i sprzedających. Towary sprzedawane są również na stoiskach wokół kanałów. A sprzedaje się tu wiele rzeczy, mnóstwo pamiątek, biżuterię, torebki, rękodzieło, ubrania, a także jedzenie. Na niektórych łódkach sprzedawcy w śmiesznych wysokich słomkowych kapeluszach gotują swoje potrawy albo oferują świeże owoce.

Obchodzimy najpierw stoiska na lądzie, a potem wynajmujemy za 100 THB łódkę tylko dla siebie, oczywiście z własną wiosłującą tajską babcią ;p

Pływamy dobrą godzinkę po kanałach i wiem, że z zakupami powinnam poczekać na sam koniec, ale jest tyle fajnych rzeczy, że trudno się oprzeć..
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: