Island hopping, cz. 2
Trip Start
Feb 05, 2010
1
17
25
Trip End
Mar 03, 2010
Where I stayed
by Martyna
Czeka Nas Island Hopping, czyli snorkeling na całego.
Mamy szczęście, nasz szef łódki na każdej wyspie był naszym przewodnikiem. Widać że doskonale znał miejsca gdzie są ‘fajne rybki’ i fajne rafy’.
Był on klasycznym przykładem człowieka żyjącego na morzu. Bez problemu nurkował na dwie minuty, na bezdechu.
Cathedral Cave
Jedyną atrakcją tego obiektu była jaskinia, do której mogliśmy popłynąć. Rezygnujemy. Fajnie by było nie poobijać się na pierwszej wyspie.
Cudugnon Cave
Tutaj napotkaliśmy na ‘wkurzoną różowawą rybkę’. Wszyscy wychodziliśmy z zdziwioną miną z wody. Otóż, rybka przy brzegu podpływała do nas naprzeciw twarzy. Nie wiadomo było w którą stronę płynąć. Rybka nie chciała odpuścić. Podsumowując tylko P została uszczypnięta, reszta wyszła bez szwanku.
Snake Island
Tutaj jemy. B pływa w poszukiwaniu fajnych rybek. Damskie grono postanawia przejść się po płyciźnie łączącej dwie wyspy.
Big Lagoon
B stał się bardzo ważną częścią załogi. Służył jako balast, przy wpływaniu do laguny. Kolor wody, kształt skał robi wrażenie. Znów wskakujemy do wody, przez małą szczelinę przepływamy do laguny. Snorklerzy mijają się z kajakami.
7 commando
K postanowiła poczytać książkę na plaży. Reszta poszła snorklować. Po całym dniu wskakiwania i wyskakiwania z wody, wyglądaliśmy przeuroczo. Aż chińczycy poprosili nas abyśmy zapozowali do zdjęcia. Nie można było odmówić.:)
Czeka Nas Island Hopping, czyli snorkeling na całego.
Mamy szczęście, nasz szef łódki na każdej wyspie był naszym przewodnikiem. Widać że doskonale znał miejsca gdzie są ‘fajne rybki’ i fajne rafy’.
Był on klasycznym przykładem człowieka żyjącego na morzu. Bez problemu nurkował na dwie minuty, na bezdechu.
Cathedral Cave
Jedyną atrakcją tego obiektu była jaskinia, do której mogliśmy popłynąć. Rezygnujemy. Fajnie by było nie poobijać się na pierwszej wyspie.
Cudugnon Cave
Tutaj napotkaliśmy na ‘wkurzoną różowawą rybkę’. Wszyscy wychodziliśmy z zdziwioną miną z wody. Otóż, rybka przy brzegu podpływała do nas naprzeciw twarzy. Nie wiadomo było w którą stronę płynąć. Rybka nie chciała odpuścić. Podsumowując tylko P została uszczypnięta, reszta wyszła bez szwanku.
Snake Island
Tutaj jemy. B pływa w poszukiwaniu fajnych rybek. Damskie grono postanawia przejść się po płyciźnie łączącej dwie wyspy.
Big Lagoon
B stał się bardzo ważną częścią załogi. Służył jako balast, przy wpływaniu do laguny. Kolor wody, kształt skał robi wrażenie. Znów wskakujemy do wody, przez małą szczelinę przepływamy do laguny. Snorklerzy mijają się z kajakami.
7 commando
K postanowiła poczytać książkę na plaży. Reszta poszła snorklować. Po całym dniu wskakiwania i wyskakiwania z wody, wyglądaliśmy przeuroczo. Aż chińczycy poprosili nas abyśmy zapozowali do zdjęcia. Nie można było odmówić.:)


