Close the door, please!

Trip Start Oct 02, 2010
1
3
7
Trip End Oct 10, 2010


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow
Where I stayed
Mandarin Hostel

Flag of Hungary  , Budapest,
Sunday, October 3, 2010

Po drodze do Budapesztu miałem przesiadkę w Breclav. To całkiem ładne miasto na południu Czech, niedaleko granicy ze Słowacją. Jedyny problem, ze nie ma w nim zupełnie nic do roboty. Żadnego rynku, parku, nic.

Kupiłem bilet, pochodziłem trochę po okolicy i w końcu wsiadłem w pociąg jadący bezpośrednio do Budapesztu.

Budapeszt

Dojechałem na miejsce około 20. Prosto z dworca udałem się do mcdonalda, który był po drugiej stronie ulicy (w Budapeszcie mcdonaldy są wszędzie!), żeby coś zjeść i przede wszystkim, żeby sprawdzić jak trafić do hostelu. Darmowy internet w macach nie raz mi ułatwił życie na tej wycieczce.

Przeszedłem pół Budapesztu w poszukiwaniu hostelu, po czym się okazało, ze szedłem w złą stronę :). W końcu trafiłem po około 2-3 godzinach. Człowiek z recepcji (Zoltan), był miły i dość śmieszny z manią zamykania drzwi i okien. Na każdych drzwiach była przyczepiona kartka z napisem "Close the door please"! Hostel jak za tą cenę był naprawdę super, widać ze niedawno wyremontowany, fajny pokój wspólny, jedynie internet mógłby być trochę szybszy. W każdym razie, jeżeli kiedyś wrócę do Budapesztu, prawdopodobnie zatrzymam się w tym samym miejscu.

Trafiłem do pokoju z Simonem z Kolumbii, Rodrigo z Meksyku i Brazylijczykiem, którego imienia nie pamiętam. Dwaj pierwsi studiują w Szwajcarii i mieli tydzień wolnego po egzaminach. Przyjechali tego samego dnia co ja, chłopak z Brazylii (nazywał się chyba Mauricio albo jakoś tak) był tam już chyba od jakiegoś czasu.
Wziąłem szybki prysznic i wyruszyliśmy na poszukiwania pubu. Znowu 2 godziny chodzenia po mieście i w końcu znaleźliśmy karaoke bar. Węgrzy nie są zbyt utalentowanymi śpiewakami, ale było całkiem fajnie. Piwo węgierskie jest dość podobne do polskiego, czyli całkiem dobre. Trochę posiedzieliśmy, zgubiłem mój kluczyk od szafki z rzeczami i wróciliśmy do hostelu. Miałem ambitny plan, żeby następnego dnia wstać wcześnie i od rana zacząć zwiedzanie.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: