Salar , pierwszy dzien

Trip Start Jul 21, 2008
1
45
78
Trip End Dec 23, 2008


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Bolivia  ,
Tuesday, October 14, 2008

     Zbieramy sie o 7 i idziemy  na poszukiwanie najlepszej dla nas oferty. Dochodzimy do centrum gdzie znajduje sie wiele biur turystycznych i w jednym momencie zostajemy otoczeni przez grupke osob proponujacych wycieczke na Salar. Odwiedzamy kilka w jednym targujemy cene do 420 bolivianos, lecz nie mozemy zobaczyc samochodu. Wracamy do Jose, ktory wczoraj oferowal nam wyprawe za 470 bolivianos. Probujemy dobic targu lecz nasz niemiecki kolega Udo ma watpliwosci. Czas dziala na nasza niekorzysc. W koncu zostajemy na "lodzie", gdyz grupy sa juz skompletowane.  Strasznie sie wkurzylem, musilismy zaczac wszystko od poczatku. Wracamy do agencji gdzie bylo najtaniej, czekamy na samochod aby sprawdzic  jego stan techniczny. Mamy pewne zastrzezenia co do jego stanu lecz nie majac juz zadnej alternatywy podpisujemy umowe. W innym przypadku stracilibysmy dzien i pieniadze. Wyruszamy o 11 nasza Toyota Land Cruiser w skladzie:  Rafal(JA), Marek,Remik i Udo. Pierwszy etap to cmentarzysko lokomotyw. W sumie nic  ciekawego, kupa pordzewialego zlomu. Pozniej jedziemy na salar, po kilku minutach jestesmy na miejscu.Nasze oczy ogladaja wielkie slone jezioro o powierzchni 12 tys. km kwadratowych. Pokrywa soli siega nawet do 7 metrow. Jest to tez glowne zrodlo zaopatrujace Boliwie w sol. Przemieszczamy sie po salarze w kierunku wyspy  "Pescado" znajdujacej sie na srodku jeziora. Rybia wyspa robi wrazenie. Jest skalista, porosnieta kaktusami, najstarszy ma 1200 lat. Zwiedzamy  wyspe i  ruszamy dalej, do naszej paczki dolacza jeszcze dwojka turystow: Alex z USA i Johann ze Szwecji. Jedziemy do hostelu z soli, w ktorym spedzimy noc. Jest to bardzo skromne miejsce, dostajemy male pokoiki. Prysznic jest platny. 5 bolivianos oplaty zbiera 9 letnia dziewczynka zachowujaca sie jak zandarm :).  Marek i Johann probuja znalezc sklep z alkoholem. Dzieki pomocy miejscowych dzieci znajduja jedyny w wiosce, ceny jednak sa zbyt wysokie. Odpuszczamy.  Grzecznie kladziemy sie do lozek.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: