Quebrada del Toro i droga do Cachi

Trip Start Jul 21, 2008
1
39
78
Trip End Dec 23, 2008


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Argentina  , Northern Argentina,
Wednesday, October 8, 2008

Noc mialem straszna!!Chyba to bylo apogeum mojej choroby wysokosciowej. Strasznie bolala mnie glowa, czulem sie tak jakby cos zgniatalo mi czaszke. Nie moglem zasnac przez wiekszosc czasu, Marek poratowal mnie tabletka przeciwbolowa. Zasnalem dopiero nad ranem. Chlopaki rowniez nie spali zbyt dobrze, wiec kolejny raz odpadl nam poranny wyjazd na trase. Zebralismy sie kolo 10 i wyjechalismy  w kierunku wawozu "Quebrada del Toro" . To chyba jedno z najpiekniejszych miejsc jakie widzialem do tej pory. Roznorodnosc ksztaltow i  kolorow mijanych wzgorz bardzo mocno oddzialuje na wyobraznie, cudowne miejsce. Zatrzymujemy sie bardzo czesto aby zrobic zdjecia i sobie popatrzec na wysmienite krajobrazy. Nastepnym punktem naszej wycieczki sa ruiny  Inkow  znajdujce sie niedaleko Santa Rosa de Tastil.Oczywiscie aby sie do nich dostac, znow czeka nas wspianczka gorska droga. Same ruiny mnie osobiscie rozczarowaly, wlasciwie procz stert kamieni ulozonych w niskie murki, nic ciekawego nie bylo. Ciezko bylo dopatrzec sie jakich kolwiek zalazkow przypominajacych budowle. Jedynym plusem bylo polozenie, jak zwykle piekne, na wysokim stromym wzgorzu, z ktorego rozposcieral sie doskonaly widok na wiele kilometrow. Pokrecilismy sie troche i ruszylismy droga w strone Salty. Mamy jeszcze sporo kilometrow w zapasie wiec postanawiamy pojechac do Cachi ok. 160 km od Salty.  Stopniowo krajobraz za oknem ulega zmianie. Niby caly czas znajdujemy sie w tym samym regionie, lecz kolorowe o ostro zakonczonych wierzcholkach wzgorza przeobrazaja sie w zielone, o lagodnych zboczach poteznie wygladajce gory. W ciagu dwoch godzin przenosimy sie do innego swiata :), rownie pieknego lecz diametralnie innego. Cachi okazuje sie zupelnie innym miejscem od San Antonio...na nasze szczescie :). Miasteczko jest zadbane, domki sa pomalowane na bialo. Jest czysto , zielono od drzew, widok przypomina jakas poludniowoamerykanska  telenowele :). Brakuje tylko jakiegos romansu ;). Wieczorkiem robimy sobie krotki wypad i wracamy do naszego naszego hostelu.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: