Sladami polskich zolnierzy
Trip Start
Jul 31, 2009
1
8
15
Trip End
Aug 16, 2009
Dziś zawitaliśmy do Narviku - małego, paskudnego miasteczka. Większość z nas obejrzała wystawę w muzeum wojennym i odwiedziliśmy grób polskich żołnierzy na pobliskim cmentarzu (jedyny grób, na którym paliły się znicze). Wjechaliśmy tez kolejka linowa by napawać się widokiem (piękna okolica naprawdę brzydkiego miasteczka).
Narvik wydaje się wymarłym miastem. Ludzi było mało (gdzie się wszyscy pochowali?. Architekturą czy układem miejskim także nie zachwyca. Jedynie widok z tarasu widokowego, po wjechaniu na ponad 600 m kolejka w gore, robi wrażenie - i to chyba dlatego, ze widok jest w kierunku Lofotów :)
Narvik wydaje się wymarłym miastem. Ludzi było mało (gdzie się wszyscy pochowali?. Architekturą czy układem miejskim także nie zachwyca. Jedynie widok z tarasu widokowego, po wjechaniu na ponad 600 m kolejka w gore, robi wrażenie - i to chyba dlatego, ze widok jest w kierunku Lofotów :)


