Waszyngton, cz. 2

Trip Start Jul 21, 2010
1
17
25
Trip End Aug 24, 2010


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of United States  , District of Columbia
Wednesday, August 4, 2010

Dzisiaj szalony dzien. Atrakcji cała masa, a czas ograniczony i kondycja ograniczona. Temeratury nieziemskie, napoje nieziemsko wysokie, a nie mozna miec swoich butelek z piciem oraz jedzenia ze wzgledu na kontrole bezpieczenstwa począwszy od Kongresu  po wszelakie muzea..
Korzystaliśmy z metra, bo auto zostawilismy na parkingu buforowym. Zaczelismy zwiedzanie od Biblioteki Kongresu, podobno najwieksza na swiecie, z pozoru nudy temat, ale ciekawe wnetrze i eksponaty..kto czytał Zagioniony Symbol??
Potem udało nam sie wejsc do Kongresu - Kapitolu, tego wielkiego bialego budynku.
Zwiedzanie zaczelismy od super 13min projekcji na temat podziału władzy, struktur rządowo - politycznych w USA, potem w małych grupkach poszliśmy z przewodnikiem zwiedzać poszczegolne sale. SUPER, ale przed wejsciem musielismy wyrzucic picie i jedzenie,jakie ielismy na cały dzień.
Następnie poszliśmy do Muzeum Lotnictwa (cd wczorajszych podniet Jacka), a dziewczyny poszły do Muzeum Amerykańskich Indian. Wszytskie muzea w Waszyngtonie są bezpłatne, ale no food&drink:(
Potem chcieliśmy wejsc do menniny państwowej, tam gdzie drukują świeze dolary:) Wszyscy się napaliliśmy na to, a pod muzeum pocałowaliśmy klamke, bo akurat skonczyły się wejsciówki na dzisiaj i Pani zapraszała nas na jutro na 8 rano. (my juz jutro musimy byc Nowym Jorku, a po drodze Filadelfie). Weszliśmy do Visitor center, gdzie mozna bylo kupic 2$ funkiel nówka za 7 $, albo ryzę 1 & jeszcze niepokrojonych 16 szt. za 32 $. Widzielismy jak wyglada 1.000 000 $ w 10 dolarówkach. Potem Smutni poszliśmy pod budynek FBI  - przewdonik Karoliny mówił, ze mozna zwiedzac, ale Pani z FBI wytłumaczyla nam, ze mozna było,ale do 21.09.2001. Waszyngton to jeden wielki bunkier, masa policji, helikopterów, kontroli i utrudnien,
Na zakonczenie poszlismy pod Biały Dom, zrobilismy fote i mielismy juz wszytskiego dosyc, bo temperatura zabojcza.... takze nawet odpuscilisy sobie wjazd na pomnik Waszyngtona, podobno rewelacyjna panorama miasta, ale nie mielismy juz sił.

Teraz jestesmy w Hrabstwie Lancaster, zamieszikawnym głównie przez Amiszy - tych co chodza ubrani na czarno i jezdza bryczkami i nie uzywaja elektrycznosci - ale necik i mikrofala jest:)
Jutro bardziej wglebimy sie w ten temat. Po południu zamierzamy odwiedzic Filadelfie, a potem na nocleg do Nowego jorku.

Slideshow Report as Spam

Comments

KB on

Witam , sledzimy Wasza wedrowke, podziwiamy, troche zazdroscimy.czekamy na fotki i na Wass........pozdrawiam mama

agi_oi_oi_oi on

Pati.... jak bedziesz jeszcze biegac po sklepach w US, to sprawdz pliiiisss w sportowych (nike,KSO,vibram..) takie cichobiegi - buty jak stopa, agi potrzebuje!!!! jak uda Ci sie znalezc to kup mi i zaraz CI kase przeleje! grazie z góry ;)
http://odwazsie.gazeta.pl/odwagi/51,97221,7682919.html?i=1

"Bieganie na bosaka

Na koniec nowosc dla amatorów joggingu. Prawdziwi twardziele biegaja na bosaka! Ponoc to najzdrowszy i najbardziej naturalny sposób, a gdyby przyjrzec sie technice biegu najbardziej doswiadczonych biegaczy, przypomina ona wlasnie bieganie bez butów. Jesli biegamy na bosaka, zawsze ladujemy na sródstopiu lub na palcach, co pozwala odciazyc kolana. Wiekszosc butów zas skonstruowana jest tak, ze latwiej ladowac jest na calej stopie albo wrecz na piecie, co sprzyja licznym kontuzjom (kolan, kostek) i bólom kregoslupa. Zreszta gdyby zrobic test i przebiec sie bez butów po trawie, w instynktowny sposób wybieramy ladowanie na palcach, gdy zalozymy buty - nie jest to takie oczywiste. W Ameryce widac, ze argumenty te do biegaczy trafiaja, bo na sciezkach coraz czesciej spotykam osoby biegajace zamiast w klasycznych butach sportowych w specjalnych - jakby to nazwac - cichobiegach. Takie elastyczne pieciopalczaste skarpetko-buty (np. five fingers marek Nike, KSO, Vibram) idealnie przylegaja do stopy, chronia skóre przed otarciami i mikrourazami. Zaprojektowano je z mysla o zeglarzach, surferach i wspinaczach skalkowych, ale wykorzystywane sa tez przez biegaczy, w tym maratonczyków, bo daja niemal idealne zludzenie biegania na bosaka. Mozna je kupic w sklepach ze sprzetem sportowym, kosztuja 75-85 dolarów."

jacekjakubowski
jacekjakubowski on

akurat za dwa dni jestesmy w najwiekszym w ameryce outlecie, wiec poszukam tych butów, wiemy o co chodzi, bo tu wiara takie cos nosi, a najwiekszym hitem sezonu sa buty sketchers czy jkos tak, które redukuja cellulit i spalaja tluszcz podcza chodzenia - wystawy oblegaja grubasy, cena ok 100-130$...

agi_oi_oi_oi
agi_oi_oi_oi on

hahaha no niezle... jak uda Wam sie cos upolowac to bede wdzieczna ;) milego! pozdr goraco - w waw nadal lato w pelni, choc takiej burzy zawieruchy i mega ulewy jak w ostatni iatek to jeszcze nie widzialam...

Add Comment

Use this image in your site

Copy and paste this html: