Sumbawa
Trip Start
Oct 17, 2011
1
58
91
Trip End
Feb 02, 2012
At the morning I looked at the bike.
The damage was not that bad as I could expect for 10kg branch drop, just the broken
mirror, I fixed it easily with epoxy glue.
Then I hit the road, there wasn't hot,
still little windy and humid, and surprisingly less crowdy on the
road. Keeping stable revs I managed bike to keep going with no
stops. Island is nice, more quiet than others, less populated, full of
tropical, natural beauty I really enjoyed this ride. It was like
island was trying to re compensate me yesterday's bad start. When it
was trying to cut off in afternoon's sunshine then it started to
rain and bike was going fine again. About 5pm I was on the other side
of the Island in ferry port. The next boat, the last in Indonesia is
departing tomorrow 8am and is going directly to West Timur. If
nothing is going wrong tomorrow I reach the last island.
WERSJA POLSKA
Rano sprawdziłem maszynę. Uszkodzenia były mniejsze, niż można się było tego spodziewać po uderzeniu dziesięciokilowej gałęzi - jedynie zniszczone lusterko, które szybko naprawiłem Poxiliną.
Znów ruszyłem w trasę. Nie było za gorąco, choć wciąż trochę wietrznie i wilgotno, jednak, co ciekawe, ulice były mniej zatłoczone. Trzymając stałe obroty, udało mi się jechać bez wymuszonych postojów. Wyspa jest ładna, spokojniejsza od pozostałych, mniej zaludniona i pełna naturalnego, tropikalnego piękna. Jazda była naprawdę przyjemna. Wyglądało to tak, jakby wyspa próbowała mi wynagrodzić wczorajsze akcje. Gdy silnik mojego motocykla znów próbował się krztusić w popołudniowym słońcu, zaczęło lać i maszyna znów chodziła, jak należy. Około piątej po południu byłem już na drugim końcu wyspy w porcie. Następna łódź, ostatnia już w Indonezji, odpływa jutro o ósmej rano i kieruje się bezpośrednio do Timora Zachodniego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro wyląduję na ostatniej wyspie.
The damage was not that bad as I could expect for 10kg branch drop, just the broken
mirror, I fixed it easily with epoxy glue.
Then I hit the road, there wasn't hot,
still little windy and humid, and surprisingly less crowdy on the
road. Keeping stable revs I managed bike to keep going with no
stops. Island is nice, more quiet than others, less populated, full of
tropical, natural beauty I really enjoyed this ride. It was like
island was trying to re compensate me yesterday's bad start. When it
was trying to cut off in afternoon's sunshine then it started to
rain and bike was going fine again. About 5pm I was on the other side
of the Island in ferry port. The next boat, the last in Indonesia is
departing tomorrow 8am and is going directly to West Timur. If
nothing is going wrong tomorrow I reach the last island.
WERSJA POLSKA
Rano sprawdziłem maszynę. Uszkodzenia były mniejsze, niż można się było tego spodziewać po uderzeniu dziesięciokilowej gałęzi - jedynie zniszczone lusterko, które szybko naprawiłem Poxiliną.
Znów ruszyłem w trasę. Nie było za gorąco, choć wciąż trochę wietrznie i wilgotno, jednak, co ciekawe, ulice były mniej zatłoczone. Trzymając stałe obroty, udało mi się jechać bez wymuszonych postojów. Wyspa jest ładna, spokojniejsza od pozostałych, mniej zaludniona i pełna naturalnego, tropikalnego piękna. Jazda była naprawdę przyjemna. Wyglądało to tak, jakby wyspa próbowała mi wynagrodzić wczorajsze akcje. Gdy silnik mojego motocykla znów próbował się krztusić w popołudniowym słońcu, zaczęło lać i maszyna znów chodziła, jak należy. Około piątej po południu byłem już na drugim końcu wyspy w porcie. Następna łódź, ostatnia już w Indonezji, odpływa jutro o ósmej rano i kieruje się bezpośrednio do Timora Zachodniego. Jeśli wszystko pójdzie dobrze, jutro wyląduję na ostatniej wyspie.


Comments
no to znalazlam. daj znac czy (i gdzie) dojechales dalej, mnie doszly sluchy, ze droga kreta i kiepska i zajmuje (do mojego ende, o polowe dalej) ok 13h..
trzymam kciuki za szybka lodke do kupang :)