Sumatra Middlands

Trip Start Oct 17, 2011
1
49
91
Trip End Feb 02, 2012


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Indonesia  , Riau,
Thursday, December 8, 2011


After few days being trapped with the
sea crossing drama I am on the road again. After wasted so much time
I left the hotel early and took direction South to do as many miles
as possible.
Indonesia is like a little India. The
similarity is not only in the name, many other things are like in the
latter country, but in the smaller scale. Traffic is crazy, but not
as much, lot of people on the streets but not too many, habitants are
very curious but not annoying, it's not clean around, but much
cleaner than India, roads are in poor condition and full of trucks,
cars, small motorbikes and many other shouts of motorization but not
animals and shit.
They have no motorways, the main road
has only two lanes and is full of curves, like in the mountains.
Today weather was changing from hour to hour, sky was covered with
thick coat of clouds not allowing too many sun rays to go through. A
few times was pissing heavy rain and than got dry again, always very
humid. Couldn't find any place to stay I was riding until 8 at night
but after 11 hours on the road I did only 450km – average speed
comes to about 40km/h. If nothing change on the other islands it will
take long time to cross this country.

WERSJA POLSKA

Po kilku dniach spędzonych na próbach przekroczenia morza znów jestem na trasie. Jako że straciłem już zdecydowanie za dużo czasu, z hotelu wyjechałem wcześnie i udałem się na południe. Dziś chciałem zrobić tyle kilometrów, ile tylko się da.

Indonezja jest jak małe Indie. Podobieństwo widać nie tylko w nazwie, wiele innych rzeczy odbywa się tu w ten sam sposób, tylko że na mniejszą skalę. Korki są tragiczne, ale do przeżycia, mnóstwo ludzi na ulicach, ale nie aż tyle, mieszkańcy ciekawscy, ale nie wkurzający, wszechobecny brud, ale i tak czyściej niż w Indiach, drogi są w opłakanym stanie i wypełnione ciężarówami, samochodami, motorkami i wszystkim, co tylko ma koła, ale nie zwierzętami i ich gównem.

Nie mają tu autostrad, a główna droga ma tylko dwa pasy i pełna jest zakrętów, zupełnie jak w górach. Pogoda zmieniała się z godziny na godzinę, a gruba warstwa chmur pokrywających niebo prawie że nie przepuszczała słońca. Kilka razy ostro lało, by chwilę potem się rozpogodzić. Nie mogąc znaleźć żadnego miejsca na odpoczynek, jechałem do ósmej w nocy - po jedenastu godzinach na trasie okazało się, że zrobiłem tylko 450km, co daje średnią 40km/h. Jeśli na innych wyspach jest podobnie, to przejechanie tego kraju zajmie mi wieki.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: