Chch do Queenstown + paszportowe emocje

Trip Start Apr 24, 2009
1
196
241
Trip End Jan 25, 2012


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow
Where I stayed
Backpacker

Flag of New Zealand  , South Island,
Tuesday, June 7, 2011

Po prawie calej nocy spedzonej na necie i tylko dwoch godzinach snu bylem z rana lekko zakrecony, pakowalem sie na szybko, jadlem na szybko - caly czas bylem w niedoczasie. No i wyszlo ze dalem ciala. Ledwo opuscilismy Kini dom i pozegnalismy Mike'a przypomnialem sobie ze nie wiem gdzie mam paszport. Pamietalem ze na szybko przeszukalem maly plecaczek i nic tam nie bylo, zaraz przy domu sprawdzilem duzy - tez bez skutku. A ze musielismy szybko gnac na autobus to nie bylo czasu sciagac Mike'a z pracy. Zakladalem, ze pewnie niedokladnie przeszukalem maly plecaczek i paszport tam sie znajduje. Wiec wyslalem smsa do Mike'a zeby to sprawdzil po pracy i z lekkim niepokojem w sercu wsiadlem do busa do Queenstown. Podroz miala trwac okolo 9h, ja bylem niedoslany wiec wszystko (oprocz braku paszportu) ladnie sie skladalo. Jeszcze napisze o busie bo tu niezle nam sie udalo. Matt odkupil od znajomych ktorzy opuszczali NZ 9 przejazdow z kompania "Naked Bus" (niestety wszyscy ubrani :( ). Zaplacil za to 80$, czyli wyszlo mu po niecale 10$/przewoz,a mi odsprzedal czesc po 5$. Nie wiem jak ta firma robi biznes, ale mielismy transport za grosze, a ponadto na nastepny dzien zarezerwowal kolejny przewoz z QueensT. do Milford, a w tym jest dolaczony prawie 2godzinny rejs po Milford Sound (ktory normalnie kosztuje ok 150$). Az trudno nam bylo w to uwierzyc, ale wszystko wygladalo ok.
Po dotarciu do Queens powoli zaczynalem panikowac, bo Mike sie nie odzywal. Pozniej napisal, ze przeszukal plecaczek i z paszportu nici. W tym momencie mialem juz naprawde cieplo, bo wisiala nade mna perspektywa przerwania podrozy i powrotu do kraju. Po dotarciu do hostelu postanowilem jeszcze raz przeszukac duzy plecak i ku mojej uldze odnalazlem tam paszport rzucony ot tak luzem (zapewne podczas jednej ze zwariowanych nocy jakie mielismy z Mike'm).
Szczesliwy jak prosie poszedlem na zakupy, bo nastepnego dnia po rejsie na Milford chcielismy od razu zaczac trek Routeburn, ktory z opcjami dodatkowymi mial zajac ok 8-10 dni. Po powrocie cos tam upichcilismy na kuchni, a przed snem zaliczylismy film "True Lies" z kasety VHS - wow, powrot do przyszlosci :D.
Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: