Juz 36tka na karku - ehh jak ten czas leci ;)

Trip Start Apr 24, 2009
1
199
241
Trip End Jan 25, 2012


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of New Zealand  , South Island,
Saturday, June 11, 2011

Szybko postanowilismy zalatwic Caples Trek bo byla szansa na to, ze moge jeszcze zdazyc zorganizowac impreze urodzinowa (bo wlasnie stuknela mi 36tka). Wiec koncowke prawie przebieglismy (biedny Matthias) i stanelismy na glownej drodze liczac na szybkiego stopa. Dlugo nie czekalismy, wkrotce stanela francuska para w wynajetym campervanie. Kolo godziny 16tej bylismy juz w Te Anau, najpierw zaliczylismy fish'n'chips, pozniej zakupy na impreze - dwie butelki czegos co imituje wodke, ale jest bardzo slabe (okolo 12%) plus cola/pepsi. Po tym zabralismy sie za szuaknie hostelu (z czym nie bylo problemu, bo miasteczko jest niewielkie) i juz kolo 18tej zaczelismy spozywac to cudo. Tak sie zlozylo, ze mielismy fajna wspol-lokatorke Karoline z UK, ktora dolaczyla sie do imprezy, wiec po kilku "plytszych" (bo glebsze to to nie byly) doszlismy do wniosku ze efekt jakos trzeba wzmocnic, wiec skoczylismy do sklepu ponownie i tym razem wrocilismy z pudelkiem najbardziej chyba znanego kiwuskiego piwa - Steinlager (bardzo dobre). Wieczor uplynal nam na spozywaniu tego co mielismy, plus ogladaniu filmow. Skonczylismy chyba dobrze po 2giej, ale nic dziwnego - w koncu my z Mattem bylismy na nogach od okolo 7mej, no i mielismy zaliczone gdzies ze 20 km.
Slideshow

Use this image in your site

Copy and paste this html: