Statkiem w glab Borneo
Trip Start
Apr 24, 2009
1
107
241
Trip End
Jan 25, 2012
W koncu udalo nam sie skorzystac z komunikacji publicznej, wsiedlismy do autobusu jadacego w okolice przystani. W nim nadzywaczaj uprzejmy konduktor i rownie przyjazny kierowca wytlumaczyli nam dokladnie (lacznie z narysowaniem mapki) jak dotrzec na miejsce. Tam po chwili czekania kupilismy bilety (po 44RM) i wsiedlismy na poklad. Podroz trwala 5 godzin, widoki bylo zajebiste-Mekong sie do tego nawet nie umywa, wszedzie dzikie nabrzeza porosniete gestym lasem. W koncu dotarlismy do miejscowosci Sibu, gdzie musielismy sie przesiasc na inny statek plynacy do Kapit. Szybko kupilismy bilety, poprosilismy kapitana zeby o nas pamietal bo chcemy wyskoczyc kupic cos do jedzenia. Szybko wzielismy kurczaka z ryzem co okazalo sie bardzo dobrym pomyslem, bo kolejny etap podrozy trwal kolejne 3 godziny. Po dotarciu do Kapit zakwaterowalismy sie w chinskim hotelu, zjedlismy obiad na markecie i poszlismy spac, bo nastepnego dnia czekalo nas kolejne kilka godzin na statku.
UPT!!!!
UPT!!!!


