Kapadocja - slowin' down...
Trip Start
Apr 24, 2009
1
23
241
Trip End
Jan 25, 2012
Poznym wieczorem dotarlismy do Kapadocji, rozbilismy sie na kempingu za 10 lira od lebka i poszlismy spac. Nastepne dni spedzilismy na zwiedzaniu tej krainy dziwnych ksztaltow skalnych, ale jako ze bylismy troche zmeczeni naszymi ostatnimi wizytami u rodzin tureckich to wrzucilismy na luz i sie nie forsowalismy. Wieczorami przesiadywalismy w restauracji z darmowym WiFi, wiec powoli zaczelismy nadrabiac wszystkie zaleglosci, ktore nagromadzily sie od trekkingu po Lycian Way. Jeden dzien przechodzilismy na nogach, inny przejezdzilismy na rowerach. W miedzyczasie zmienilismy kemping na inny z basenem, wiec po 2x dziennie sobie plywalismy, co bardzo ulatwialo przetrwanie w ok 40* upalach. Po 3 dniach labowania ruszylismy w strone Sivas, gdzie mielismy juz zaaklepana kolejna miejscowke.
Update: Fotki + film
Update: Fotki + film


