Iranczycy, Polacy, Chinka z Hongkongu, Holendrzy

Trip Start Apr 24, 2009
1
38
241
Trip End Jan 25, 2012


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Iran  ,
Friday, July 10, 2009

Z naszymi nowymi hostami Kahve i Taher’em byla ciekawa sprawa: niedawno jakis ich kuzyn naraił im podroznika z Polski, ktory pokazal im jak dziala CS. Chyba nie do konca zrozumieli i powysylali zaproszenia do wszystkich podroznikow plci zenskiej :D w Iranie m.in. rowniez do Olki. Tak sie zlozylo, ze w momencie kiedy my przyjechalismy odpowiedzialo im rowniez dwoje innych couchsurferow tak, ze mieli w sumie 5 osob do hostowania (jak w tytule). W koncu zalatwili sprawe w ten sposob, ze Hun (Chinka) i my spalismy w jednym pokoju, oni w drugim, a Holendrzy poszli do rodzicow Kahve. Jesli chodzi o czas spedzony u nich to byly to najweselej spedzone 4 dni w Iranie, cos tam niby zwiedzalismy, ale jak to my, poszlismy na zabytki glownie po to, zeby „uspokoic sumienie”, a wlasciwa zabawa zaczynala sie wieczorami – nasi hosci prawie codzinnie zapraszali nowe osoby, ktore chcialy nas poznac i na kazdy wieczor mieli przygotowane 2l bimbru armenskiej produkcji, ktory bardzo poprawial atmosfere imprezek. Kahve byl bardzo zadowolony, ze spotkal w koncu osobe z ktora mogl pic do rana (mowil, ze iranczycy bardzo szybko wymiekaja), natomiast Taher, ktory swietnie mowil po angielsku wyklarowal nam bardzo duzo spraw zwiazanych z Iranem i ludzmi z tego kraju. Poza tym dowiedzielismy sie troche o Chinach i Hongkongu od Hun, ktora okazala sie rowniez interesujaca i pelna tajemnic osoba ;). Niestety okres waznosci naszej wizy iranskiej nieublaganie zblizal sie do konca i trzeba bylo sie zegnac. Mielismy jechac do Yazd, ale majac jeszcze w pamieci wpadke w Kashan w drodze na terminal zmienilismy decyzje i postanowilismy ruszac do Shiraz, gdzie rowniez mielismy kontakt do hosta z CS. Troche nie zgralismy sobie autobusu i musielismy poczekac pare godzin na terminalu w Esfahanie, ale nalezlismy dobra miejscowke z gniazdkiem i spedzilismy ten czas ogladajac film „Taken” na naszym lapku. Pozniej wsiedlismy w nocny autobus do Shiraz, tak, ze nad ranem ok 5tej bylismy na miejscu.

Update: Fotki i filmy
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: