The last a few hours with Iwona and in California
Trip Start
Jun 14, 2007
1
55
60
Trip End
Oct 03, 2007
POLSKI:
Wróciłam do Iwony na jedną noc, opowiedziałam w skrócie wrażenia z
podróży i... czas było ruszać w dalszą drogę. W moją ostatnią noc w
Californii lało jak z cebra. Pierwszy raz od 3,5 miesiąca widziałam
deszcz. To było niemal jak umycie zębów po zdjedzeniu słoika sosu
czosnkowego. Co za radość! O 4:30 rano kochana Iwona zawiozła mnie na
lotnisko Orange County. Na szczęście było bardzo blisko - tylko 10
minut jazdy samochodem. Ostatni raz ją uściskałam. Żegnałam się i z
nią, i z Californią.
Po check-inie, miałam, jak zwykle, przejść
przez bramkę - wykrywacz metali. Okazało się, że linie Delta Airlines
przypadkowo wybrały mnie jako pasażera "specjalnego". W praktyce oznaczało to, że
miałam być przeszukana i zmacana ze wszystkich stron, tak samo jak mój
bagaż podręczny. Kontrola, która normalnie trwałaby 2 minuty, tutaj
zajęła... 40 cholernych minut! Marzyłam, żeby pójść na kawę. To był
dopiero początek mojego bardzo długiego dnia. Było po 5:00 rano. Do
pokonania miałam 6 godzin lotu, kilka tysięcy kilometrów i trzy strefy
czasowe...
ENGLISH:
I came back to Iwona`s for just one night, told her the impressions from my travels and... it was time to move forward. At my last night spent in California it was truly, properly raining. I saw rain for my first time in 3,5 months. It felt almost as if having my teeth brushed after eating a jar of a garlic sauce. What a joy! After 4:30 am my lovely Iwona took me to the Orange County airport. Thank God it was only 10 min of driving apart. I gave her the very last hug. I was saying goodbye to her and to California.
After check-in,I was supposed to go through the customs, which was a metal-detector. Then I was told that the Delta Airlines randomly had chosen me as a "special" passenger. Technicaly it meant that they had to search and touch every cm of my body as well as my hand luggae. A thing that normally would have taken 2 min, in fact took... 40 damn minutes! I was dreaming to go for a coffee. It was just the beginnings of my very long day. It was after 5 am. I had 6 hours of flight, a few thousand miles and 3 time zones to be done...
Wróciłam do Iwony na jedną noc, opowiedziałam w skrócie wrażenia z
podróży i... czas było ruszać w dalszą drogę. W moją ostatnią noc w
Californii lało jak z cebra. Pierwszy raz od 3,5 miesiąca widziałam
deszcz. To było niemal jak umycie zębów po zdjedzeniu słoika sosu
czosnkowego. Co za radość! O 4:30 rano kochana Iwona zawiozła mnie na
lotnisko Orange County. Na szczęście było bardzo blisko - tylko 10
minut jazdy samochodem. Ostatni raz ją uściskałam. Żegnałam się i z
nią, i z Californią.
Po check-inie, miałam, jak zwykle, przejść
przez bramkę - wykrywacz metali. Okazało się, że linie Delta Airlines
przypadkowo wybrały mnie jako pasażera "specjalnego". W praktyce oznaczało to, że
miałam być przeszukana i zmacana ze wszystkich stron, tak samo jak mój
bagaż podręczny. Kontrola, która normalnie trwałaby 2 minuty, tutaj
zajęła... 40 cholernych minut! Marzyłam, żeby pójść na kawę. To był
dopiero początek mojego bardzo długiego dnia. Było po 5:00 rano. Do
pokonania miałam 6 godzin lotu, kilka tysięcy kilometrów i trzy strefy
czasowe...
ENGLISH:
I came back to Iwona`s for just one night, told her the impressions from my travels and... it was time to move forward. At my last night spent in California it was truly, properly raining. I saw rain for my first time in 3,5 months. It felt almost as if having my teeth brushed after eating a jar of a garlic sauce. What a joy! After 4:30 am my lovely Iwona took me to the Orange County airport. Thank God it was only 10 min of driving apart. I gave her the very last hug. I was saying goodbye to her and to California.
After check-in,I was supposed to go through the customs, which was a metal-detector. Then I was told that the Delta Airlines randomly had chosen me as a "special" passenger. Technicaly it meant that they had to search and touch every cm of my body as well as my hand luggae. A thing that normally would have taken 2 min, in fact took... 40 damn minutes! I was dreaming to go for a coffee. It was just the beginnings of my very long day. It was after 5 am. I had 6 hours of flight, a few thousand miles and 3 time zones to be done...


