LA in a "pill" - Venice Beach, Beverly Hills etc.

Trip Start Jun 14, 2007
1
51
60
Trip End Oct 03, 2007


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of United States  , California
Sunday, September 16, 2007

POLSKI:
O 12:30 po poludniu obudziła mnie Gelareh - i dobrze, bo czas najwyższy było wstawać. Wzięłam prysznic, zjadłam "'śniadanie" i niedługo potem pojechałyśmy do Venice Beach, czyli jedno z najładniejszych miejsc w Los Angeles. Przespacerowałyśmy się deptakiem, posiedziałyśmy przez parę godzin na plaży, po czym poszłyśmy na lunch do Subway`a. Wieczorem pojechałyśmy do dzielnicy domów sławnych ludzi koło Beverly Hills. Niektóre posiadłości ciągnęły się od skrzyżowania do skrzyżowania! Nie uwierzycie, ale udało nam się wjechać na teren posesji jakiegoś magnata naftowego z początków XX wieku! Dom miał niemal sto lat, a nadal robił piorunujące wrażenie! Nie obraziłabym się, gdybym mogła tam zamieszkać. Z ogrodu na terenie posiadłości obejrzałysmy zachód słońca nad Los Angeles. Powoli się ściemniało i zaczęły pojawiać się światła.
Potem pojechałyśmy do Beverly Hills i obejrzałyśmy sobie wystawy butików sławnych projektantów, przeszłyśmy po słynnej Rodeo Drive. Weszłyśmy też do równie słynnego hotelu, gdzie toczyła się akcja Pretty Woman. Wieczorem wróciłyśmy do domu Gelareh w Chatsworth i gadałyśmy do późnych godzin nocnych.
Czas spędzony z Gelareh był cudowny. Jest ona niezwykłą istotką, jedną z tych, z którymi rozumiem się bez zbędnych słów. Znałyśmy się zaledwie kilka godzin, gdy zaprosiła mnie do siebie do domu. Woziła mnie gdzie tylko chciałam, była dla mnie gościnna i w ogóle fantastyczna. O ludziach takich jak ona się nie zapomina. Mam nadzieję, że nasza przyjaźń będzie trwać zawsze, i że zobaczymy się w przyszłości jeszcze wiele razy.

ENGLISH:
Gelareh had woken me up at 12:30 pm. It was time to get up. I took a shower, ate a "breakfast" and soon after that we were driving towards Venice Beach, one of the prettiest places in Los Angeles. We walked along a promenade, sat for a couple of hours at a beach and then we went to grab a lunch at a local Subway. In the evening we went to see the district where celebrities live, right next to Beverly Hills. Some of the estates were 2 blocks long! You are not going to believe me, but we managed to get into a property of a petroleum magnate from the beginnings of XXth century! The house was almost 100 years old and still was making a huuuge impression! I wouldn`t mind living there. From the properties` garden we could watch a sunset above Los Angeles. It started getting dark and we could see lots of lights appearing.
Then we drove to Beverly Hills and watched the famous fashion designers butiques, and we walked along the Rodeo Drive. We also made it to see inside the hotel where the Pretty Woman movie was directed.
After that we went back to Gelarehs` house in Chatsworth and were chatting until late hours of the night.
The time I had spent with Gelareh was simply incredible. She is an amazing person, one of these that I understand with without necessary words. We had known each other for just a few hours when she invited me to her house. She would drive me wherever I wanted, was very welcoming and in general fantastic. You are never going to forget people such as her. I truly hope that our friendship will last forever and that we will see each other many times in the future.
Slideshow Report as Spam

Post your own travel photos for friends and family More Pictures

Use this image in your site

Copy and paste this html: