Mrs Eugenia and our first hitchhike

Trip Start Nov 24, 2006
1
29
44
Trip End Jun 28, 2008


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Romania  , Suceava,
Saturday, April 19, 2008

POLSKI:
W Suceavie poszliśmy na obiad do pewnej gospody. Pani Eugenia, która była tak usłużnie miła, gdy przyjmowała siedemnaście osób, okazała się być wrednym babskiem, kiedy przyszło nam płacić za rachunek. Nie daliśmy się oszukać, ale była awantura. Prawdopodobnie jej słaby rosyjski, w połączeniu z naszym polskim, nie zadziałały.
O 15tej staliśmy już na wylotówce z Suceavy. Naszym celem na ten dzień było Marasesti, maleńkie miasteczko  ze  słynnym na cały kraj mauzoleum. Mieliśmy do pokonania 230 km i jakieś 5 h do zachodu słońca. Nie miałam namiotu,więc jeszcze przed wyjazdem zostałam dokoptowana do jednego z chłopaków, który namiot miał - Marcina. Siłą rzeczy, miałam też z nim jeździć na stopa (dobieraliśmy się dwójkami - dziewczyna i chłopak, żeby było bezpieczniej). Jak go zobaczyłam po raz pierwszy, to stwierdziłam, że nieeeee, chyba nie ma szans ani na stopa, ani na ogólne dogadanie się. Marcin ma 196 cm wzrostu, jest ogólnie silnej budowy, i jeszcze był wtedy ogolony na łyso. Wprawdzie gęby zbira nie ma, ale szczerze wątpiłam, czy uda nam się coś złapać z jego aparycją. Do tego coś wspomniał o noszeniu przeze mnie jego namiotu co drugi dzień, i ogólnie zachowywał się tak, jakby był na wiecznym speedzie. Łapiąc pierwszego stopa, zaczęlismy się poznawać. Mieliśmy jakąś godzinę na pierwszą rozmowę, bo dopiero wtedy udało nam się coś zatrzymać. Był to kierowca furgonetki, nosił różową koszulkę i nie mówił ani słowa w innym języku niż rumuński. Za to zawiózł nas prosto do celu - aż do samego mauzoleum. Dotarliśmy tam tuż po zachodzie słońca. Byliśmy chyba jedyną dwójką, której to się udało bez "przesiadki". Pan jechał 70km/h, jeszcze zrobił przerwę pod jakimś hipermarketem, ale i tak mieliśmy mnóstwo szczęścia. Po tym pierwszym dniu w Rumunii stwierdziłam, że stop z Marcinem może nie będzie taki zły...

ENGLISH:
After arriving to Suceava, we went for a lunch to a certain tavern. Mrs Eugenia, that was being sooo nice when welcoming 17 of us, she became a grumpy jade, when it came to paying the bill. We wouldn`t let her cheat on us, but it meant a massive argument with her. Probably her poor Russian and our Polish didn`t work out with each other.
Already at 3 pm we were standing at the exit road from Suceava. Our goal for that day was Marasesti, a tiny town with a mausoleum famous all over the country. We had 230 km to be done and 5 h to the sunset. I did not have my own tent, thus before leaving Poland I had been stuck to a guy, who had one - his name was Marcin. Also, because of sharing the tent with Marcin, I was supposed to hitchhike with him too (we`d made couples - a girl plus a guy, for safety reasons). When I saw him for the first time, I thought nooooo, there`s no chance for us to stop a car, neither to get along with each other. Marcin is 196 cm tall, he`s generally a big guy, and at that time his head was completely shaved. In fact he does not have a gob of a thug, though I was doubting that with his presence we`d stop anyone. Additionally, he mentioned something about me carrying his tent every other day, and in general he was acting as if he was being on a constant speed. Trying to catch our first car, we started getting to know each other. We had about an hour for the first chat, as then we finally managed to stop somebody. It was a delivery van`s driver, that was wearing a pink t-shirt and didn`t speak any other language except for Romanian. Though, he took us straight to our destination - to the mausoleum. We got there right after the sunset. We were the only couple that managed to get there without changing a car. The man would drive 70 km/h, plus he made us to have a break next to a hipermarket, but we were lucky enough. After that first day in Romania I thought that hitchhiking with Marcin might not be so bad...
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: