The last stopover...

Trip Start Jul 07, 2008
1
32
34
Trip End Aug 05, 2008


Loading Map
Map your own trip!
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Czech Republic  , Bohemia,
Monday, August 4, 2008

  POLSKI:
Szukanie taniego hostelu zajelo nam wiecznosc, a dokladniej - cale przedpoludnie. Przeszlam ze 4km po to, zeby dowiedziec sie w kilku hostelach, ze nie maja juz miejsc. W koncu zatrzymalismy sie w hostelu Marabut, za 17 Euro od osoby, w pokoju czternastoosobowym - takze niezbyt tanio. W koncu moglismy sie porzadnie umyc. Po prysznicach, juz w lepszych nastrojach niz rano, wyszlismy na miasto. Tamtego dnia przeszlismy chyba z 15km + moje 4km poszukiwan zakwaterowania.
  Zobaczylismy wiekszosc atrakcji Pragi - Hradczany, Stare Miasto, Jozefow (Miasto Zydowskie)... Miasto bylo duzo bardziej zatloczone, a przez to zdecydowanie mniej urokliwe, niz jak bylam tam 1,5 roku wczesniej, w listopadzie. Cena sezonu. Marcin nie mial porownania, bo byl tu pierwszy raz w zyciu. Chodzilismy caly dzien, pod koniec ktorego nie czulam juz nog.
Wieczorem poszlismy na chinszczyzne nieopodal naszego hostelu (ulokowany w Praha 3, dzielnica Żiżkov). Wrocilismy do schroniska z zamiarem odpoczynku przez godzine lub dwie. Marcin padl pierwszy, ja troche pozniej. Nastawilam sobie jeszcze budzik na 00:30. Naprawde chcialam przesc sie po Pradze noca, pooddychac letnim, wieczornym powietrzem tego pieknego miasta. Wiedzialam, ze to moze byc ostatnia noc tego wyjazdu, wiec pragnelam sie nia nacieszyc. Wstalam jednak tylko po to, zeby sciagnac szkla kontaktowe. Wczensiejsza noc spedzona w raczej ekstremalnych warunkach dala nam sie we znaki. Obudzilismy sie na nastepny dzien rano...

ENGLISH:
Seaking for a cheap hostel took us forever, to be more exact - the whole morning. I`d walked about 4km just to find out at a few hostels, that they had no more places available. We finally stayed at Marabut hostel, for 17 Euros per person, in 14 people`s room - thus not so cheap. We finally could wash ourselves properly. After showers, already in better moods than in the morning, we went to explore the city. I think we walked on that day about 15km + my 4km when seeking for an accommodation.
We saw most of the attractions of Prague - Hradcany, the Old Town, Jozefow (the Jewish Town)... The city was much more crowded and much less charming than when I`d been there 1,5 year before, in November. A price of the high season. Marcin couldn`t compare, as he was there for the first time in his life. We`d been walking all day long, at the end of it I couldn`t feel my legs.
In the evening we went to eat Chinese food, not too far from our hostel (located in Praha 3, Żiżkov district). We got back to the hostel to recover for like an hour or two. Marcin fell asleep as a first one, then, a little bit later on, so did I. I set my alarm clock for 00:30. I really did want to take a walk around Prague at night, breath by the summery, evening air of this beautiful city. I knew it might be the last night of the trip, so I wanted to enjoy it as much as possible. Though I only got up to take my contact lenses off. The night before, spent in rather extreme circumstances had made us feel exhausted. We walked up in the following morning...
Slideshow Report as Spam
Where I stayed
Marabut hostel

Post your own travel photos for friends and family More Pictures

Use this image in your site

Copy and paste this html: