Wesele na sri lance

Trip Start Jan 09, 2013
1
15
16
Trip End Jan 26, 2013


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of Sri Lanka  , Southern Province,
Thursday, January 24, 2013

W trzy i pol godziny dotarlismy do Negombo, nad morzem. Z deszczu w sloneczna pogode i temperature wyzsza o jakies 5-7 stopni. Kapiel w morzu - okazalo sie, ze tu jest brzydsza plaza niz wczniej mielismy do czynienia, ale fajne fale sciagajace gacie. Basen. Czill. Popoludniu obsluga hotelowa zaczela rozstawiac namioty i ustawiac stoly i krzesla z weselsnym przybraniem. Jak pojawil sie tron w kwiatach i wejscie do hotelu przyzdobiono brama w kwiaty i kurtynami wodnymi, nie mielismy watpliwosci. Bezie wesle. Po 19 zaczeli sie schodzic ludzie, goscie weselni, mloda para udiadla na tronie i fotografowala sie na wszystkie ,ozliwe sposoby. Zadzwiajace bylo to, ze zupelnie inaczej niz w Polsce, stolu byly puste, a goscie schodzili sie woli, stopniowo przez ponad godzine, a i tak czsc miejsc zosatala pusta. Po godzinie zaczely pojawiac sie butelki z cola is pritem na stolach. I nadal nic. Iwecej. Kapela grala, nikt nie tanczyl, nie jadl, bo nie mial co. My z balkonu patrzylismy na to zyzstko, a mielismy na skrajnym balkonie superpunkt widokowy i pilism piwo. Po 20 zaczely pojawiav sie jakies talerze, ale ubogo raczej. Kapela nadal grala, para mloda siedziala na tronie, nikt nie tanczyl. Po 21 troche wstawieni zalozylismy najkolorowsze i najczystsze ciuchy jakie mielismy, czyli ja wskoczylam w kupiona tu piekna spodnice zwiewna do ziemi w megakolorach i zawiazaalm na supelek zielony top, pokazujac brzuch. Naukos przewiazalam chuste, tak zeby zslaniala jedno ramie, imitujac tutejsza mode. Ukochany zalozyl cudne rozowe polo i spodnie w slonie, ktore tez tu koil. On wyposazony w aparat do kamerowania, ja w usmiech na twarzy, zeszlismy na dol.
Najpierw niesmialy wywiad, troche sie poprze hadzalismy. Ukochany zaczal cos pstrykac, nagrywac, ja krazylam i obserowalam. W tym momencie zaczely sie nareszcie tancei para mloda tez isieruszyla. Ktos mnie zagdnal, ktos sie usmiechnal, ktos poczestoal prazonym nerkowcem. Po 10 minutach siedzialam juz przy stole ze srilankijska rodzina i pilam whisky. Po 20 minutach wyladowalam na parkiecie. Ludzie byli sympatycznie i usmiechnieci, bardzo pryjaznie nastawieni, bylismy ciekawostka, ale pozytywnie. Impreza sie rozrecala. W pewnym momencie trzech kawalerow czekalo w kolejce na taniec ze mna. A racej przy mnie, bo ja tam raczej wirowalam jak odbrena planeta, a dokola mnie rozesmiani faceci. Tanczylam tez z babcia, na jej zyczenie i jedna mloda laskka, tez na jej prosbe. Bylo przesympatycznie, otwracie i zabwanie. Po 23 uznalismy, ze jestemsy spisci i spoceni, chwylilismy jeszcze po kilku kulkach rybnych megaostrych, dopilam whisky, grzecznie pozegnalam sie z nowopoznanym towarzystem i oddalilismy sie do naszego pokoju. Okazalo sie, ze cale wesele tez juz siemchylilo kumkoncowi. Kiedy zasoyialismy jak zabici o 23.30 (nie zdarzalo nam sie tu isc. Zniej spac miz 23) orkiesters juz prztala grac, a ludzie sie rozszli
Bardoz ciekawe doswidczenie. Spostrzezenia:
- jedzenia malo i pozno odane
- bez przpychu alko zarciowego jak w polsce, skromnie
- bez wody, walker sie lal litra,i
- piekne wdizanka koniet, blysczace i eleganckie, eleganckie te dizeci, ubraniowy przepych. Piekne kolory.
- brak zabaw toastow przmowien, oczepisn
- malo sie zwracalo uwage na pare mloda
- impreza skonzyla sie po 3 godzinach
My, biali na tym weselu - pozytywnie odebrani, ugosczeni, zaproszeni, ja adorowana do orzesady.
Slideshow Report as Spam

Use this image in your site

Copy and paste this html: