Everglades

Trip Start Oct 25, 2010
1
8
25
Trip End Dec 03, 2010


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of United States  , Florida
Saturday, October 30, 2010

[MA]
Chyba nie trzeba się podpisywać, i tak po stylu wiadomo kto to pisze. No ale dla zasady napisałam [MA].
 
W drodze do Miami zatrzymaliśmy się w dwóch miejscach. Pierwsze to jeden z wielu mostów przy drodze US1. Drugie to park narodowy Everglades.
 
Pierwszy przystanek: Most.
 
Zwykły most obok drogi krajowej, po którym można spacerować, albo łowić ryby. Myślałam sobie, że w sumie nuda. Ale stwierdziliśmy, że się przespacerujemy. Od czasu do czasu patrzyłam do wody, z nudów .. ale bez wypatrywania czegokolwiek, bo stwierdziłam, że z takiej wysokości nic nie zobaczę, i że w takim miejscu nic nie będzie pływać. Ale się pomyliłam. Zerknęłam w wodę któryś raz z rzędu … i …..... zobaczyłam całą rodzinę wielkich płaszczek. Płynęły blisko powierzchni. Ale fajnie!!!! Od tego momentu uważniej patrzyliśmy w wodę i zaraz zobaczyłam wielkiego żółwia wodnego. Za chwilę patrzę znów uważnie … i znów płaszczka, tym razem jedna, wielka i jakaś plamista. Za chwilę Michał ustawiał się do zdjęcia, zrobiłam zdjęcie … a patrzę za jego plecami w wodzie coś skacze. Aż się przestraszyłam. A to ta sama wielka płaszczka co przed chwilą, wykonała skok …. Szok! Czy one naprawdę mogą skakać. Muszę sprawdzić … :)
 
Przeżycia na moście rewelacyjne. Tyle stworzeń morskich, bez konieczności posiadania umiejętności pływania i nurkowania. Super!!!!
 
Przystanek drugi: Park Narodowy Everglades.
 
Park ten jest największym obszarem dzikiej przyrody subtropikalnej, zachowanym w Stanach Zjednoczonych. Stanowi największy las namorzynowy na północnej półkuli i jest jednym z najważniejszych miejsc rozrodu tropikalnych ptaków brodzących. (To skopiowałam z wikipedii ;). Oczywiście po parku można a nawet trzeba jeździć samochodem. W Visitor Center obejrzeliśmy film o parku, dostaliśmy mapkę, zobaczyliśmy co można zobaczyć, jak się ma 2, 4 albo więcej godzin. Ponieważ my mieliśmy około 3, wybraliśmy sobie dwa punkty widokowe. Już zaraz po wjeździe na jego teren można było zobaczyć masę ptaków wodnych brodzących w wodzie a na niebie ptaków typu: jastrząb. Pierwszy punkt widokowy spacer po drewnianym mostku na mokradłach. Przy trasie co krok jakiś ptak w, nad, obok wody. Najlepiej było przy takim małym stawie, gdzie udało się nam zobaczyć pływające aligatory, grzejącego się na kamieniu żółwia, oraz wiele ryb i ptaków. Wystarczyło się zatrzymać na chwilę, zapatrzeć w wodę, albo teren obok … a zaraz można było zobaczyć jakieś stworzenia. W jednym z miejsc stało się jakby na balkonie … i patrzyło na ptaki spacerujące, łowiące pod naszymi oczami. Prawie na wyciągniecie ręki. Widzieliśmy też małe aligatory, wielkie świerszcze. 
 
Następnie udaliśmy się już w drogę do Miami. Zakupy w Walmarcie. Tam jedna rzecz był śmieszna.  Gdy już po wyczerpującym przeszukaniu sklepu w celu znalezieniu potrzebnych nam rzeczy, co nie było łatwe, bo to wielki sklep, okazało się, że ktoś zabrał nam koszyk (bo się pomylił pewnie) i jeszcze raz musieliśmy zebrać wszystko do koszyka. He. 
Slideshow Report as Spam

Comments

Lodzski on

Cos tu nie gra. Wróbelki licho co mniejsze od konia, pawie podwodne - czy wy czasem nie jestescie w HolyLódz.

dg on

zdjecia fajne - zazdroszcze podgladania amerykanskiej przyrody :0 te wszystkie ptaki ryby krokodyle itd :):) piekna sprawa

SET on

ho ho ile zwierzatek, dobrze ze pamietacie wszystkie nazwy, bo bedziecie mieli co opowiadac :-)

Add Comment

Use this image in your site

Copy and paste this html: