Odpoczynek w Duck Key
Trip Start
Oct 25, 2010
1
7
25
Trip End
Dec 03, 2010
[MA]
Dziś dzień spędziliśmy przy naszym hotelu, nad basenem i laguną. Kąpiele wodne i słoneczne, w międzyczasie podglądanie co porabiają delfiny. Mozna było pooglądać je w trakcie zabaw z chętnymi czy w trakcie karmienia. Skoki, chlapanie ludzi, machanie ogonami i takie tam rozne. Fajnie! Pływanie z delfinami ok 1h - 160$. Zabawy z delfinami bez wchodzenia do wody - o,5 h - 60$.
Woda w basenie cieplejsza niz powietrze. Ale miło. W lagunie chłodna, ale przyjemna i pełno w niej ryb.
Wieczór to spacer nad przystań. A tam duze niespodzianki w wodzie, co widać będzie na filmie.
Śniadania na razie jemy sami. Raz tylko zamawialiśmy - w moim wykonaniu były to french toast - mniam a Michal jadł omleta z ziemniakami. A tak to kanapki z serkiem białym, szynką, serem zółtym, pomidory, muffinki. Do tego zamawiamy dzbanek kawy. I siadamy na tarasie patrząc na błękitne niebo i palmy.
Jutro wyruszamy do Miami, gdzie spędzimy weekend. Jutro wymieniamy samochód. I moze jakieś pierwsze zakupy w outlecie.
A teraz burza, leje i wieje na maxa! Ale cały czas gorąco!
W telewizji program o tornadach:)
W niedziele pierwszy raz obejrzę Desperate Houswives na żywo! :-)
Dziś dzień spędziliśmy przy naszym hotelu, nad basenem i laguną. Kąpiele wodne i słoneczne, w międzyczasie podglądanie co porabiają delfiny. Mozna było pooglądać je w trakcie zabaw z chętnymi czy w trakcie karmienia. Skoki, chlapanie ludzi, machanie ogonami i takie tam rozne. Fajnie! Pływanie z delfinami ok 1h - 160$. Zabawy z delfinami bez wchodzenia do wody - o,5 h - 60$.
Woda w basenie cieplejsza niz powietrze. Ale miło. W lagunie chłodna, ale przyjemna i pełno w niej ryb.
Wieczór to spacer nad przystań. A tam duze niespodzianki w wodzie, co widać będzie na filmie.
Śniadania na razie jemy sami. Raz tylko zamawialiśmy - w moim wykonaniu były to french toast - mniam a Michal jadł omleta z ziemniakami. A tak to kanapki z serkiem białym, szynką, serem zółtym, pomidory, muffinki. Do tego zamawiamy dzbanek kawy. I siadamy na tarasie patrząc na błękitne niebo i palmy.
Jutro wyruszamy do Miami, gdzie spędzimy weekend. Jutro wymieniamy samochód. I moze jakieś pierwsze zakupy w outlecie.
A teraz burza, leje i wieje na maxa! Ale cały czas gorąco!
W telewizji program o tornadach:)
W niedziele pierwszy raz obejrzę Desperate Houswives na żywo! :-)



Comments
ta mala rybka to chyba rekinek :) az sie chce wskoczyc do wody i wykapac hehehe
a tym autem lepszym chcecie scigac traby powietrzne? :-)
Ta rybusia to przekarmiony Nemo hehehehheh