Seven Mile Bridge

Trip Start Oct 25, 2010
1
5
25
Trip End Dec 03, 2010


Loading Map
Map your own trip!
Map Options
Show trip route
Hide lines
shadow

Flag of United States  , Florida
Wednesday, October 27, 2010

Pierwsze dni naszego pobytu w USA to chillout na plażach Florydy a konkretnie Florida Keys. Florida Keys to mający ponad 100 mil ciąg wysepek biegnących w kierunku Kuby. Wysepki oddzielają Zatokę Meksykańską od Atlantyku. Są na tyle blisko siebie (max 7 mil) że łączą je mosty. Czyli taki niby półwysep zbudowany z wysepek. Coś jak Hel tylko bez korków. Ostatnia z wysepek to Key West. Miasto Ernesta Hemingwaya. Będziemy je zwiedzać jutro.

 Póki co naszą bazą wypadową jest wyspa Duck Key. Warto zobaczyć to miejsca na Google Maps w trybie Satelita. Robi fajne wrażenie. 20% wyspy to nasz ośrodek, reszta to domy i rezydencje. Wiele na sprzedaż i muszę to przemyśleć bo pewnie taniej niż pod Pobianicami...
Hotel to typowy ośrodek turystyczny, Goście to Amerykanie i Europejczycy (głównie Niemcy), pracownicy to w dużej mierze ludzie z Work&Travel lub innych programów. Czyli mieszanka z całego świata. Miło. Polaków brak. Więc jeszcze milej.

 Hotel to 3 budynki hotelowe plus kilkadziesiąt willi do wynajęcia (z dostępem do morza do cumowania łodzi) + restauracje itpe. Z nietypowych rzeczy oczywiście Madzia wspominała o delfinach na wyposażeniu hotelu. Dziś od strony morza przypłynął żółw (z metr wielkości). Moskitów zero. Można wybrać się na snurkowanie na rafie, albo na ryby. Z tym że ryby nie oznaczają 15 cm płoci. Ryby wielkości metra widać w nawet tuż przy cumujących łodziach. Przyroda jest tu na prawdę bujna. Na drogach są znaki by uważać na przechodzące krokodyle. Biorąc pod uwagę że wczoraj wjechałem na 15 cm krawężnik i ledwie poczułem, to raczej krokodyle powinny uważać... 

Seven Mile Bridge
Na koniec o tytułowym Seven Miles Bridge. Budowanie dróg na południu  Florydy jest trudne. Oczywiście nie tak bardzo trudne jak w Polsce. Ale trudne. Południe to głównie bagna. Droga biegnie po czymś w rodzaju grobli, po obu stronach za siatką krzory i woda.(Myślę że siatka jest po to by wstępnie  zniechęcać co bardziej rozleniwione krokodyle przed włażeniem na jezdnie). Jakoś im to się nie zapada i nawet dziur nie ma. Natomiast droga Nr 1 biegnącą do Key West przechodzi przez dziesiątki wysepek. Należało wybudować więc dziesiątki mostów, najczęściej o długości przekraczającej nasze rodzime dzieła inżynierii drogowej. Dziś miałem okazję przejechać dwukrotnie po Seven Mile Bridge, o długości jak nazwa wskazuje ponad 10 km. Czyli jak z Retkini na Widzew. Most jest prosty niski betonowy, na środku skręca oraz się podnosi (ma garba). Bardzo fajne wrażenie choć powiem szczerze podczas sztormu miałbym stracha nim jechać. Wklejam info z wikipedii:

Seven Mile Bridge (Most Siedmiomilowy) - most na archipelagu wysp Florida Keys. Wybudowany został w latach 1979-82. Łączy ze sobą wyspy Little Duck Key (kierunek SW) oraz Key Vaca (kierunek NE). Jest punktem granicznym między Lower Keys, a Middle Keys. Długość mostu to 10,9 km. W swej centralnej części osiąga maksymalną wysokość 19,5 m. Stanowi główną atrakcję trasy US-1 biegnącej z Miami do jednej z najbardziej znanych miejscowości turystycznych w Stanach Zjednoczonych - Key West. Z siedmiomilowego mostu rozciąga się widok na Ocean Atlantycki oraz Zatokę Meksykańską. Wzdłuż mostu ciągnie się (od strony Zatoki Meksykańskiej) tzw. Seven Mile Old Bridge. Jest to pierwsza wersja siedmiomilowego mostu.Stary most zbudowany został w latach 1909-12 pod kierownictwem Henry'ego Flaglera, znanego między innymi z budowy linii kolejowej łączącej Key West z kontynentem. Niestety w roku 1935 Seven Mile Old Bridge został częściowo uszkodzony przez sztorm tropikalny Labor Day, a następnie w roku 1960 zniszczony przez huragan Donna. Nowy most został poprowadzony wzdłuż starego, jednak nieco zmieniono jego trasę i bezpośrednio połączono go z wyspami Little Duck Key oraz Key Vaca, pomijając Pigeon Key.Koniec o moście. 

Zainteresowanym polecam zdjęcia na Google Photo.

Moje gardło leczy się rewelacyjnie. Temperatura 29 stopni, 73% wilgotności (odczuwalna 34 stopnie). Dziś pogoda jak drut. Chmur prawie wogle. Wiaterek lekki dzięki temu da się wytrzymać. Uważać trzeba tylko na sprzęt bo wyniesienie elektroniki z pokoju powoduje że całą wilgotnieje. Pokój po otwarciu okna  na 10 minut ocieka wodą. Ja naprawdę uwielbiam tą pogodę :).

 Ciekawostki
1. Z fajnych patentów, których nie widziałem w innych hotelach (choć mało jeżdżę) jest odseparowanie budynkiem basenów dla wszystkich i dla dorosłych. Jedną z wielu zalet tego rozwiązanie jest to że nikt się nie drze....
 2. Druga sprawa to majonez który stoi na stole cały dzień (28 stopni). Trochę mnie to zdziwiło ale rzeczywiście na opakowaniu jest napisane że nie wymaga chłodzenia. O dziwo ma w składzie jajka...
3. Dawno nie byłem w PL u lekarza więc może to u nas też normalne, ale zdziwiło mnie jak lekarz badał mnie stetoskopem przez koszule. Fakt że stetoskop był większy i wyglądał jak miniaturowe żelazko. Podobno taka technika. Koszt stetoskopu $300.
4. Limit zawartości alkohol we krwi jest na Florydzie 0,8 promila. To jest niezłą bania. I jakoś trupy nie leżą dookoła.. A i nagonek na „morderców za kółkiem” nie zauważyłem.
5. W wozie mamy kamerę do parkowania. Jak cofasz to pojawia się obraz z kamery z narysowanym gdzie jedziesz. Bajer fajny ale zwykle czujniki są moim zdaniem wygodniejsze, bo odruchowo i tak się obracam a trudno patrzeć jednocześnie w dwu  kierunkach. Ale to może się przekonam po dłuższym czasie.
Slideshow Report as Spam

Comments

dg on

wlasnie was odwiedzilem - niestety tylko w google street hehe delfiny i zolwik fajny :) jeszcze czekac az spotkacie krokodyla :) byle nie podszedl za blisko :)

Lodzski on

Pisalem juz dzis komentaz, ale go jakos nie widze. Uwazajcie na nogi bo na tym wideo z karmienia delfinów widac ze dwójce z nich brakuje nóg do kolan Oby was cos nie uzarlo.

Ania on

Az sie nie chce wierzyc, ze tak daleko jestescie :)jeszcze niedawno byliscie w cudownym kraju a teraz na jakims wygwizdowiu wyladowaliscie :)) niemniej jednak, czekam z niecierpliwoscia na filmiki z Miami :)) pozdrawiamy z Londynu :)))))

SET on

Lepiej pózno niz w cale jak to mawial Sofronow :-) ehhh ale wy tam macie inny swiat, luzik pelen, pogoda full wypas no moze prawie full wypas ;-) to jeszcze napiszcie o napojach, jaki jest najlepszy miejscowy napój na schlodzene gardla ? :-)

Add Comment

Use this image in your site

Copy and paste this html: